Taak, dziś sobota. ^^ Godzinkę temu wróciłam z roczku siostrzenicy. W prawdzie rodzice jeszcze tam siedzą, ale gdybym ja miała tam siedzieć to chyba bym z nudy umarła. Siostrzenica urodziny ma jutro ale dziś była msza w kościele. ;d Może po siedziałabym tam dłużej, gdyby był ktoś w moim wieku. No jak by nie patrzeć to był kuzyn szwagra 2 lata starszy ode mnie, ale on jest jakoś dziwny... (no, ja nie mówię, że ja nie bo mnie wiele osób powiedziało, że jestem dziwna xd) W ogóle dziś wróciła Marta. ^^ A Dominika za 3 dni wyjeżdża do Grecji ale już panikuje, że czegoś zapomni, już robi próbne pakowania i tak dalej... Poza tym to Dominika znów zerwała z Damianem i jeśli jeszcze raz do siebie wrócą, a potem znów zerwą to mogą mnie wywieźć do psychiatryka. Mam tego serdecznie dosyć. A potem komu się żali? Mnie oczywiście. Oni już zrywali i wracali do siebie chyba z 5 razy... Matko, jak tak można. Oo W ogóle teraz zerwali przez totalnie głupi powód. Przez wujka Damiana. Powiedział coś co Dominikę uraziło i Damian się z nim pokłócił, a za to Dominika zerwała z Damianem bo ona nie chce, żeby oni byli pokłóceni. Dla mnie to jest chore, no ale cóż. Głowa mnie boli... Wczoraj była taka burza, że o 14:00 po południu zrobiło się ciemno jak o 23:00 wieczorem. Magia. o.o Mamy jutro robić nockę u Gosi. ^^ Jeszcze nie wiem czy będę spać, no ale mam nadzieję, że tak. ;d A reszta dni których nie opisałam? Siedziałam w domu, oglądałam Higurasni naku koro ni (tak to się pisze? xd), raz wyszłam z Dominiką na krótki spacer. Złapałam takiego leenia... -.^ Ja nie wiem skąd mi się to bierze ale chociaż jeden tydzień na miesiąc mam taki czas kiedy w ogóle, dosłownie nic mi się nie chce. Zaraz idę chyba z Martą na mostek. ^^ Jeszcze nie wiem czy mi się chce no ale nic, pójdę. xd